ZAK w Berezie

ZAK w Berezie

Siostry Pallotynki są jedynym żeńskim zgromadzeniem pracującym w Berezie, niedużym mieście na terenie Diecezji Pińskiej, liczącym 30 tys. mieszkańców. Katolicką parafię p.w. Trójcy Przenajświętszej prowadzą tam Księża Pallotyni, z którymi Siostry niemal od początku, czyli od 1994 r. współpracują w duszpasterstwie. Obecnie proboszczem jest ks. Włodzimierz Buklarewicz, a wikariuszem ks. Jan Szaruk. Katolicy na Białorusi, która jest w większości prawosławna, stanowią jedynie 15% a w Diecezji Pińskiej jest ich tylko 4%. Parafia w Berezie liczy około 400 wiernych. Księża z pomocą sióstr obsługują także parafie w Siechniewiczach, Białoziersku i Sielcu.

Wspólnotę sióstr tworzą: s. Elżbieta Tkacz, s. Natalia Pieckielun i s. Natallia Dremo. Kiedy s. Natallia Dremo, która obsługuje zakrystię, pojawia się przy kościele, to znak dla parafian, że kościół jest już otwarty i można przychodzić, aby pomodlić się jeszcze przed Mszą św. Oprócz pracy w zakrystii s. Natallia prowadzi także katechezę: w środy dla dzieci w Rewiatyczach, w soboty dla trzech grup dzieci w Berezie i jednej w Siechniewiczach, a w niedziele – w Białoziersku. Grupy nie są liczne, jest w nich zwykle kilkoro dzieci, ale dzięki katechezie przygotowują się one do sakramentów i wyrastają na ludzi świadomych swej przynależności do Kościoła i odpowiedzialności apostolskiej. W niedzielę księży i siostrę razem z grupą młodych parafian można spotkać na lodowisku. Jeżdżą na łyżwach, aby pokazać młodzieży, że katolicy to ludzie, którzy umieją także bawić się, śmiać i korzystać ze zdrowych rozrywek.

S. Natalia Pieckielun katechizuje w Berezie przedszkolaków i młodzież, a w Uglanach – pobliskiej wiosce, prowadzi katechezę dla trzech grup - od przedszkola do 17 lat. Siostra jako organistka gra i śpiewa w czasie Mszy świętych i nabożeństw, prowadzi chór parafialny oraz zespół dziecięcy. Pod opieką ma także wspólnotę ZAK. Jej spotkania odbywają się w domu sióstr raz w miesiącu, zwykle z udziałem Ks. Proboszcza, który przygotowuje konferencję. Spotkania służą formacji członków, wspólnej modlitwie oraz planowaniu działań na rzecz parafii. W tym roku będzie to wieczerza wigilijna dla samotnych oraz misterium bożonarodzeniowe przygotowane dla parafian w Berezie, Siechniewiczach i Sielcu. Z inicjatywy grupy Zjednoczenia w okresie Adwentu odbywa się zbiórka pieniędzy do puszki na leczenie Denisa chorego na raka kości, którego rodzice są niezamożni. Będzie to dar serca od całej parafii.

W domu sióstr spotyka się co tydzień wspólnota „Matki w modlitwie”, do której należą mamy i babcie modlące się za swe dzieci i wnuków oraz w intencji obrony poczętego życia. Tą wspólnotą, jak i parafialnym kółkiem różańcowym, opiekuje się również s. Natalia Pieckielun. Jeszcze jednym zadaniem siostry jest odwiedzanie kilkunastu osób starszych i chorych z Berezy.

S. Elżbieta – przełożona wspólnoty, dowiodła, że ma talent językowy, gdyż w bardzo krótkim czasie nauczyła się języka białoruskiego. Jako Polka siostra nie może katechizować, ale razem z księdzem jeździ do kościołów w Siechniewiczach i Sielcu, dba o ich wystrój i przygotowuje  paramenty liturgiczne. Prowadzi również śpiew w czasie Mszy św. Siostra ma też pod opieką kilka osób chorych i starszych z tej parafii. Ponieważ pozostałe siostry w większym zakresie zaangażowane są w apostolstwo na zewnątrz, s. Elżbieta „prowadzi dom” i dba, by na siostry czekał ciepły posiłek.

Życie sióstr upływa bardzo zwyczajnie: na modlitwie w parafii i w domu, zbieraniu dzieci na katechezę i dojazdach do poszczególnych grup, na przygotowywaniu pomocy katechetycznych, dekoracji do kościoła, na odwiedzaniu i pomocy starszym i chorym. W tej zdawać by się mogło szarej codzienności zdarzają się jednak takie chwile, jak ta, którą siostry przeżyły w związku z przygotowaniem przedstawienia o św. Wincentym Pallottim z racji jubileuszu 50.lecia jego kanonizacji. Rolę Pallottiego s. Natalia Pieckielun powierzyła mężczyźnie ochrzczonemu w kościele prawosławnym, ale nie praktykującemu. Ponieważ w kilku scenach przedstawienia ks. Pallotti spowiadał penitentów, grający go Dimitrij zainteresował się czym jest spowiedź i wiele rozmawiał na ten temat z siostrami i księdzem. Tydzień po przedstawieniu złożył wyznanie wiary w Kościele katolickim, a następnego dnia przyszedł do kościoła, aby się wyspowiadać. Od tego czasu upłynęło pół roku, a Dimitrij jest jednym z bardziej zaangażowanych parafian. Oby życie parafii w Berezie obfitowało w podobne sytuacje, a Pan niech błogosławi pracy całej Rodziny Pallotyńskiej w szerzeniu Jego chwały i zdobywaniu dla Niego dusz.

S. Małgorzata Wyrodek, wikaria prowincjalna